Przyznam się, że jestem uzależniona od przeglądania blogów. W końcu
trzeba wiedzieć co słychać u konkurencji ;) Zauważyłam, że większość
postów zaczyna się niczym wieczorne wydanie pogody (u mnie też się to
zdarza ;)): "dzisiaj upał 30 stopni, pełne słońce" lub "u nas na
zachodzie wieje i pada, a temperatura nie przekracza 15 stopni".
Właściwie nie ma się co dziwić bo to właśnie warunki atmosferyczne w
największym stopniu determinują to w co się danego dnia ubierzemy. Ja
jednak postaram się walczyć z rozpoczynaniem postów na moim blogu od
słów "dzisiaj padało" lub "świeciło słońce". Mam nadzieję to chociaż
trochę ograniczyć :) A tymczasem przedstawiam wam mój dzisiejszy set.
Przeglądając moje wcześniejsze wpisy doszłam do wniosku, że rzadko noszę spódnice, spowodowane jest to moim kompleksem nóg. W ramach urozmaicenia postanowiłam się przełamać i pokazywać się w nich częściej. Mam nadzieję, że wam się spodoba :)
top - Bershka
Skirt - sh
Shoes - Zara
Belt - H&M
Bag - Primark
Scarf - H&M
Sunglasses - nn
Nail polish - Essence